Przeczytaj to, jeśli czujesz, że potrzebujesz wyjechać
Bywają takie wyjazdy, których później właściwie nie da się dobrze opowiedzieć… Bo przecież trudno wyjaśnić komuś, dlaczego siedzenie po saunie na zimnym pomoście o północy nagle okazuje się ważniejsze niż połowa rzeczy, którymi człowiek stresował się jeszcze kilka dni wcześniej. Albo dlaczego rozmowa z kimś poznanym kilka godzin wcześniej zostaje w głowie na długo po powrocie do domu.
I właśnie takie są nasze biwaki.Tworzymy przestrzeń, w której wszystko dzieje się naturalnie. Ktoś rano parzy kawę dla całej grupy. Ktoś inny rozpala ognisko. Wieczorem sauna przeciąga się o kolejną godzinę, bo nikt nie chce jeszcze kończyć dnia.
W tym roku szczególnie czekamy na dwa biwaki:
Podczas biwaku zielarskiego będziemy pracować z roślinami tak, jak lubimy najbardziej - praktycznie i bez zbędnej teorii. Będą hydrolaty, napary, zapachy ziół suszących się gdzieś obok sauny i rozmowy, które zwykle zaczynają się od pytania o rośliny, a kończą dużo później przy ogniu.
Biwak Lomi Lomi będzie miał zupełnie inny rytm. Spokojniejszy. Bardziej miękki. To kilka dni wokół pracy z ciałem, dotykiem i odpoczynkiem, którego większość z nas odkłada na „kiedyś”. Bez pośpiechu, bez napięcia, za to z dużą ilością uważności, saunowania i tego charakterystycznego klimatu Saunowego Stawu.
Dla osób, które zapiszą się do najbliższego piątku (22.05) przygotowaliśmy również kod rabatowy: spokój100 o wartości 100 zł.
Mamy przeczucie, że to będą naprawdę dobre kilka dni.
Jeśli chcesz być ich częścią - zapraszamy


