Wspomnienia z podróży do Doliny Róż
Na początku czerwca, razem z niewielką grupą zielarzy spełniłem jedno ze swoich małych marzeń - pojechałem do bułgarskiej Doliny Róż.
To właśnie tam od pokoleń uprawiana jest róża damasceńska, z której powstają jedne z najbardziej cenionych produktów wykorzystywanych w naturalnej pielęgnacji. Mieliśmy okazję nie tylko zobaczyć plantacje, ale również uczestniczyć w zbiorach kwiatów i pąków róży.
Później przyszedł czas na destylację - proces, który od dawna mnie fascynuje i który od ponad dwóch lat regularnie prowadzimy w Saunowym Stawie. Dzięki zastosowanej metodzie udało się zachować w hydrolacie również cenny olejek różany, który zazwyczaj jest od niego oddzielany. Olejek eteryczny z róży damasceńskiej to najdroższy olejek świata, jego cena sięga 135 tysięcy złotych za litr (!), dlatego to, że w całości pozostaje on w wyprodukowanym przez nas hydrolacie czyni ten hydrolat dodatkowo atrakcyjnym i prozdrowotnym.
Ta wizyta to nie tylko ponad 5000 km autem (transport destylatora i 130 litrów wyprodukowanych hydrolatów!), codzienne wstawanie przed świtem na zbiory (bo zbiera się tylko do końca porannej rosy ok. 11-stej), ale też niezwykle cenna wiedza u źródła. Rozmowy z plantatorami, destylarzami, farmerami organicznych pól, piękny czas oraz rozmowy z innymi zielarzami i wolonariuszami. Cenne informacje, które mogę teraz przełożyć na inne destylacje wykonywane przez nas w Saunowym Stawie, na warsztaty zielarskie oraz rozwój naszych różanych zabiegów 1:1 i ceremonii grupowych.
To również poznanie kraju, który choć produktuje najdroższy olejek świata, to mocno ucierpiał przez negatywny przyrost naturalny i masowe migracje po upadku komuny i wejściu do Unii (wyjechało 2-3 mln mieszkańców, zostało ich ok 6 mln). To również kraj olbrzymich inwestycji w OZE, kraj wielu pustych domów, wielu kultur, bliskości natury, kraj z doliną codziennego słońca i deszczu (szczególnie ważny dla upraw mikrolimat w Dolinie Róż). To kraj życzliwych ludzi, kraj dobrych róż.
Przygotowałem dla Was kilka zdjęć z tej podróży. Mam nadzieję, że choć trochę oddadzą atmosferę tego miejsca.
Bolek Drapella
saunamistrz, zielarz, założyciel Saunowego Stawu
